Jednym słowe jest zajebiście.
Po rekolekcjach poszliśmy do 24h po winko wytrawne i lecha Dla Marty .
A później do mnie .
Mmmm .
Zachciało nam się jeść.
Wiec Madzi i Marta jechały po zapiekanki .
Nooo i wzięły od Karoliny A rower .
Nooo mówiła żeby dał go na plac zielonego domu .
No ja dały ale do wójta na plac(lol2).
Zrobiły my te zapiekanki i frytki.
A i kawa robiłam.
Wiem byla nie dobra , ale jo ni umiem .
Jutro sks .
I Chyba jedziemy z Madzia do Marty na kawa bo jo się do niej już wybieram i nie umiem.
Nooo i dzisiaj się ino tyla stało .
Napisza wieczorem .
Baj; *****
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz